1. Wszyscy
zapewne potrafią grać na kieliszkach -
wodząc palcem zamoczonym w wodzie po jego górnej
krawędzi. Przy odrobinie cierpliwości można
"zmusić" do gry zwykłe (cienkościenne) szklanki
czy półmiski z pyrexu (te trzeba
przytrzymywać z góry za podstawę lub, lepiej,
przykleić na stałe do jakiejś płaskiej podstawki).
Nie wszyscy natomiast wiedzą, że Benjamin
Franklin, między wynalazkiem kondensatora
płaskiego a pisaniem konstytucji USA skonstruował
również "glass-harmonikę" - układ kieliszków o
różnych średnicach umieszczonych na jednym wałku,
obracanym za pomocą pedału. Kieliszki w dolnej
częci zanurzone były w wodzie a grało się
dotykając palcem ich krawędzi. Muzykę na ten
niezwykły instrument pisali nawet Mozart i
Beethoven. Później szklan-harmonika popadła w
niełaskę - podobno jej muzyka powodowała
zaburzenia nerwowe u słuchaczy.
Rys.1.
Fala dźwiękowa wytwarzana przez
pocieranie górnej krawędzi "szampanówki"
- kształt prawie doskonałej sinusosidy
wskazuje na zasadniczo jedną składową w
widmie częstotliwości (1020 Hz).
2. Fala
dźwiękowa wytawrzana przez kieliszki jest "piękną"
sinusoidą (rys.1), co oznacza, że w jej widmie
częstotliwości występuje zasadniczo tylko jedna
składowa . Analiza
wysokości dźwięków emitowanych przez różne
kieliszki - szampanówki 1010 Hz, koniakówki 900 Hz , do win
wytrawnych 920 Hz , do piwa
1545 Hz, wskazuje na zbliżone wartości
częstotliwości, około 1 kHz - dość przenikliwe
"piszczenie", odpowiadające wysokiemu
(trójkreślnemu) do3 (w
terminologii naukowej natomiast C6)
(rys. 2a). Prędkość rozchodzenia się fal
podłużnych w szkle (typu pyrex) wynosi
około 5640 m/s, dlatego stojąca fala podłużna o
najniższej częstotliwości w pręcie szklanym o
długości 30 cm (czyli na obwodzie dużego
kieliszka) miałaby częstotliwość około 10 kHz -
prawie w zakresie ultradźwięków, dwa razy wyżej
niż najwyższa nuta fortepianu. Muzyka kieliszka
nie jest więc drganiem podłużnym - lecz
poprzecznym. Innymi słowy, kieliszek ulega
"spłaszczeniu" w jednym kierunku i wydłużeniu w
kierunku prostopadłym. Podobnie drgają dzwony
kościelne.
Rys. 2.
Widmo częstotliwości grającej koniakówki
(oś OX obejmuje zakres od 0 do 7046 Hz).
a) bez wody -
dominuje częstotliwość 900 Hz (nieco
wyżej niż "la5) ,
wyższe harmoniczne (druga 1800 Hz) są
słabo widoczne.
b) z wodą -
częstotliwość podstawowa się obniża (875
Hz), wyższe harmoniczne (tu pokazana
czwarta - 3500 Hz) rosną. Tłumienie
drgań wywołane obecnością wody powoduje
poszerzenie piku rezonansowego wokół
częstotliwości podstawowej dwukreślne"
= A.
3. Drgania poprzeczne łatwo uwidocznić
nalewając do dużego kieliszka wody, mniej więcej
tyle, ile zrobiłby to zręczny kelner - nie za dużo
(zbyt duża ilość wody utrudnia wzbudzenie drgań,
zbyt mała nie uwidacznia efektu). Po wzbudzeniu
dźwięku wydaje się, że woda wrze w czterech rogach
kwadratu wewnątrz kieliszka (fot.3). Ten typ drgań
polega na "rozciąganiu" kieliszka w jednym
kierunku i jego "zgniataniu" w kierunku
prostopadłym. O ile teoretycznie można wyobrazić
sobie jeszcze niższe harmoniczne - w którym
występują tylko jedna, lub tylko dwie strzałki, to
nie występują one praktycznie. Drgania takie
wymagałyby zgniatania i rozciągania szkła (moduł
spręystości na zgniatanie jest bardzo duży,
200-320 108 Pa, w porównaniu z modułami
na rozciąganie lub zginanie 0,3-0,9 108
Pa). Zanim kieliszek zacznie "pięknie" grać,
wytwarza on również dźwięki o niższych
częstotliwościach. A woda w grającym kieliszku,
oprócz obrazu stacjonarnych drgań poprzecznych,
jest pomarszczona szeregiem "własnych" fal.
Fot. 3.
W kieliszku wypełnionym wodą, po
wzbudzeniu częstotliwości rezonansowej,
pojawiają się najpierw fale wędrujące za
palcem po powierzchni wody, przy
większej amplitudzie woda zaczyna
"wrzeć" w 4 wierzchołkach kwadratu.
4.
Drgania, poprzeczne z natury - jak powiedzieliśmy,
są niebezpieczne dla kieliszka. Ich amplituda jest
całkiem spora, rzędu dziesiątych części milimetra
- co łatwo sprawdzić dotykając z boku drgającego
kieliszka. Nie dziwi więc, że głos wprawnego
śpiewaka (o natężeniu nawet do 100 dB), w
rezonansie z kieliszkiem, może doprowadzić do
katastrofy.
5.
Nalanie wody powoduje obniżenie wysokości
emitowanych dźwięków, zob. Rys.2b - zgodnie z
prawem, że częstotliwość drgań oscylatora
harmonicznego, a właściwie kwadrat tej
częstotliwości jest odwrotnie proporcjonalny do
drgającej masy. W kieliszku z wodą "efektywna"
masa ścianek kieliszka wzrasta - część energii
drgań jest przekazywana cieczy, częstotliwość
dźwięku maleje. Dodatkowo, nalana woda jest w
pewnym sensie ośrodkiem tłumiącym drgania -
pogarsza się tzw. "dobroć" rezonatora - maksimum
częstotliwości rezonansowej ulega poszerzeniu,
por. rys. 2b. Pytanie: czy ktoś jest w stanie
rozróżnić, czy drgająca ciecz to woda, czy jakaś
inna, o niższej gęstości (dobry koniak)?
Fot. 4.
Podobną falę stojącą można wytworzyć w
misce z wodą (tu specjalna miska z brązu
ze zbiorów dydaktycznych (Educational
Innovations). W zależności od
sposobu wzbudzenia obserwuje się cztery
"rogi" fontanny lub sześć.
6.
Identyczne do drgań kieliszka są drgania
"zabytkowej chińskiej wazy" z brązu (200$, Educational
Innovations lub ze złota 2000$). Pocierając
rączki wazy dłońmi dobrze namoczonymi, po
wzbudzeniu fali stojącej (ok. 130 Hz), woda
wytryska w rogach kwadratu jak w fontannie,
fot.4a. Pocierając energiczniej, nieco ukośnie,
możliwe jest wzbudzenie wyższej harmonicznej, z
sześcioma punktami fontanny, fot. 4b.
Rys. 5.
Dźwięk powstający w misce z wodą zależy do
sposobu wzbudzenia
Rys. 6.
Przy przesuwaniu palca po krawędzi
kieliszka, pojawiają się dudnienia -
narastanie i słabnięcie dźwięku.
7.
Dokładniejsze przyjrzenie się widmu częstotliwości
kieliszka pokazuje, że i dla szkła wyższe
harmoniczne (nawet do 4-tej) są widoczne,
szczególnie w kieliszku wypełnionym wodą, rys. 2b.
W misce z wodą też jest mnóstwo wyższych
harmonicznych. W kieliszku, przesuwanie palca po
obwodzie powoduje, że fala nie jest "dokładnie"
stojąca, ale niejako wędruje za palcem. Ponieważ
kieliszek nie jest nigdy dokładnie symetryczny,
fala jest powoli modulowana przez taki przesuw
palca - pojawiają się wyraźne dudnienia dźwięku , rys. 6. W
analizie Fouriera dudnienia takie oznaczają
pojawienie się drugiej częstotliwości, bardzo
zbliżonej do częstotliwości podstawowej.
8. A co
obłędem jaki powodowała "glass-harmonika"? Może
był on spowodowany z jednej strony wspomnianymi
"dudnieniami", a drugiej strony obecnością
wysokich, prawie ultradźwiękowych częstotliwości -
z grubsza zgodnych z częstotliwościami drgań
podłużnych (zob. widmo na rys. 7).
Rys. 7.
Widmo dźwięku kieliszka, uśrednione po
dłuższym czasie, wyraźnie wskazuje na
obecność bardzo wysokich (aż do
ultradźwięków) częstotliwości -
przyczyna obłędu przy słuchaniu muzyki
glass-harmoniki?
9.
Zauważmy na koniec, że sinusoida drgań
poprzecznych ścian kieliszka przypomina stojącą
falę de Broglie'a elektronu na stacjonarnej
orbicie Bohra w atomie wodoru. Lub dokładniej:
najniższy ton miski lub kieliszka to fala
deBroglie'a na drugiej orbicie.
10.
Zapraszamy więc do doświadczeń przy sylwestrowym
stole - bo kieliszek szampana może dostarczyć
sporo wrażeń. Nie tylko muzycznych!